Farbowane włosy

Od lat farbuję włosy, dlatego już od jakiegoś czasu zmagałam się z tym, że stały się matowe i bez połysku. Odkąd zaczęłam stosować produkt z serii Bamboo UV+ rzeczywiście zauważyłam w tym zakresie znaczną poprawę. Maseczka nie tylko łatwo się nakłada, ale także łatwo spłukuje.

Stosuję ją o wiele częściej niż wszelkiego rodzaju odżywki, które na chwilę obecną znajdują się głęboko wciśnięte w szafce pod zlewem. Warto zwrócić uwagę na maskę z serii Bamboo UV+ głównie dlatego, że jej cena nie jest wysoka, a jej skuteczność wręcz przeciwnie. Polecam ją każdemu, kto tak jak ja ma problem z matowieniem koloru, który już na drugi dzień po koloryzacji staje się zupełnie niewidoczny. Ważne jest również to, by zdać sobie sprawę z tego, że nie liczy się wyłącznie wygląd zewnętrzny naszych włosów.

Odbudowa zaczyna się przecież od wewnątrz! Jak zauważyć różnicę w tym przypadku? To proste - musimy tylko używać innych zmysłów, aniżeli samego wzroku. Mowa tutaj przede wszystkim o dotyku. Wcześniej moja fryzura przypominała przysłowiowe siano. Dziś włosy są miękkie i delikatne w dotyku, ale jednocześnie wydają się o wiele bardziej mocne (szczególnie u nasady włosa).

krem przeciwzmarszczkowy na dzień